Na początku szybciutka dedykacja tego posta dla jednej z ulubionych tegorocznych par Agi i Grzesia za…motywacje do jego napisania!
Spokój, spokój, nareszcie spokój. Oddając ostatni album pod koniec 2009, z nieopisaną radością mogę powiedzieć, że odwiedził mnie chwilowy odpoczynek. Chwilowy, bo za chwilę jedne targi, później następne….a później…czas pokaże. Tymczasem, zaczynając od końca nieskładnego tytułu, a z racji tego, że moja wyczekiwana zimowa sesja została przełożona na lato, zapraszam wszystkie chętne pary na zimowy plener. Każda para decydująca się na śnieżno-zimowe szaleństwa może liczyć na wyjątkowy prezent!
Ale kończąc reklamy, w końcu to blog fotograficzny, dziś nieco inaczej. Inaczej, bo nieślubnie. Inaczej, bo z jednym modelem. Inaczej, bo pokazując oczywistość w nieoczywist sposób. Poniżej wycinek sesji z Romanem Drozdem – muzykiem, kompozytorem, artystą. Zapraszam




Swietny set Rafale , podoba mi sie ma to moc
i widac ze kompozytor