Wiele sie ostatnimi czasy dzieje…duzo podrozowania – malo snu, duzo zdjec – malo czasu na obrobke, ratowanie mokrych obiektywow i przemeczonych kart, sporo przemyslen, sporo ulatujacych kadrow…jeszcze sporo do zrobienia.
Szczesliwie, ten pracowity okres przynosi czasami owoce, ktore napedzaja do dalszego wysilku. Doslownie kilka dni temu zostalemprzyjety do artystycznej gildii najbardziej prestizowego stowrzyszenia skupiajacego fotografow slubnych z calego swiata – AGWPJA. Najblizsza edycja tamtejszych konkursow pod koniec pazdziernika…czas pokaze
Tymczasem, ponizej 2 klatki z drugiej edycji zmagan polskich fotografow na lamach FFŚ , które zajely 4 i 6 miejsce w kategoriach detal i smieszna sytuacja:


Aha…i oczywiscie, zmienil sie wyglad bloga, ale ci co odwiedzaja pewnie zdazyli juz zauwazyc 
pozdrawiam
Share on Facebook